Maksymalizm to nowy nurt w aranżacji wnętrz, który powstał jako przeciwwaga dla popularnego minimalizmu. Zobacz, na co warto sobie pozwolić, a czego unikać, by urządzić salon „na bogato”, ale ze smakiem.
Maksymalizm w wystroju wnętrz – na czym polega?
Maksymalizm reprezentuje wszystko to, co odrzucił minimalizm. Nie brak w nim inspiracji stylem glamour, New Art Deco, modern classic, orientalnym, a nawet kolonialnym. Zamiast stonowanej kolorystyki, bazującej na bieli, czerni i szarości, otrzymujemy paletę intensywnych barw. Maksymalizm lubi złoto, miękkie luksusowe tkaniny, wyraziste desenie, egzotyczne rośliny i motywy zwierzęce. Ten trend pozwala eksperymentować z odważnymi zestawieniami kolorów i struktur. Co ważne, dopuszcza także mnogość dekoracji, dlatego spodoba się silnym osobowościom, które w wystroju wnętrza chcą wyrazić swoje pasje.
Bogactwo kolorów i struktur
Aby ustrzec się jarmarcznego efektu i uzyskać wysmakowane wnętrze, trzymajmy się dwóch zasad. Po pierwsze, stawiajmy na kolory nasycone, ale w ciemnych, spokojnych odcieniach. Mogą to być m.in.: śliwkowy fiolet, burgund, cynamonowy brąz, brudny róż, szafirowa zieleń albo classic blue. Po drugie, wybierzmy trzy barwy, które będą dominować w wystroju salonu. Wspaniały efekt da np. połączenie orzechowego brązu, zgaszonego różu (np. modnego stylish pink) i butelkowej zieleni. Aby dodać aranżacji więcej blasku, możemy wpleść również złote elementy – w oprawie kinkietu, w ramkach obrazków, na nóżkach stolika.
Nie bójmy się zestawiać zróżnicowanych struktur. Z gładkimi, błyszczącymi powierzchniami łączmy elementy wypukłe i chropowate. Pokochajmy duże, wyraziste wzory. Jedną ścianę wyklejmy tapetą w liście figowca, zawieśmy w oknach ciężkie zasłony z marokańskim deseniem albo skuśmy się na fotel z patchworkowym obiciem. Postawmy na ekstrawagancję – ma być oryginalnie i ciekawie!
Meble do salonu w stylu maksymalistycznym
Jakie meble sprawdzą się w salonie maksymalistycznym? Odpowiedź brzmi: te, które najbardziej nam się podobają. Jeśli uznamy, że gładka tapicerka jest zbyt nudna, dodamy aranżacji pazura, układając na sofie i fotelach poduszki z frędzlami, a na podłodze – dywan z orientalnym deseniem.
Aby uzyskać efekt przepychu i luksusu, wybierzmy meble do salonu z welurowym obiciem. Świetnie sprawdzi się przepastny fotel z wysokim zagłówkiem, do tego okrągły podnóżek ze sprężystym wypełnieniem i miękka sofa z ozdobnymi przeszyciami. W pokoju dziennym nie może też zabraknąć komód, stolików, witryn, regałów i wiszących półek, na których zaprezentujemy nasze ukochane bibeloty, książki, pamiątki rodzinne, dzieła sztuki czy zestawy naczyń. Do aranżacji maksymalistycznych doskonale nadają się zarówno klasyczne ciężkie meble z ciemnego drewna, jak i bardziej nowoczesne modele ze szkła i metalu. Witryny i regały mają stanowić oprawę dla naszych kolekcji, dlatego warto wybrać takie, które mają przeszklone drzwi lub nie posiadają ich wcale.
Dekoracje, akcesoria i dodatki – jak zaszaleć, by nie przesadzić?
Pamiętajmy, że maksymalizm nie jest równoznaczny z bałaganem. Jeśli obawiamy się, że nadmiar elementów dekoracyjnych okaże się przytłaczający, wprowadźmy prostą zasadę: każda rzecz ma swoje miejsce. W utrzymaniu porządku pomogą nam przeszklone witryny, w których można zamontować oświetlenie LED, by uwypuklić walory prezentowanych przedmiotów.
Nic nie stoi również na przeszkodzie, żeby wprowadzić do aranżacji elementy minimalistyczne. Na bogato zdobionym kolorowym dywanie może stanąć prosty stolik na metalowych nóżkach, a zamiast lampy ze wzorzystym abażurem wybierzmy nowoczesny model o gładkim kloszu i geometrycznej formie.
Jeśli zależy nam na spójności kompozycyjnej, zdecydujmy się na jeden motyw przewodni dodatków i dekoracji. Mogą to być np. rośliny – motyw liści niech powtarza się na zasłonach, poszewkach poduszek, obrazkach i w postaci żywych kwiatów doniczkowych. W ten sposób salon nabierze niepowtarzalnego charakteru, a my unikniemy wizualnego chaosu.